• Wpisów:418
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 22:03
  • Licznik odwiedzin:7 054 / 2190 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
I w pewnym momencie pada kilka nie potrzebnych słów. Nie wiesz co powiedzieć, nagle nie wiesz dokąd iść, nie wiesz nawet co pomyśleć.
 

 
Zastanów się ile byś oddał za ciepło jej dłoni, którymi co wieczór błądziła po Twoim ciele zapełniając każdy centymetr kolejną historią. Zastanów się jak bardzo pragniesz jej ciepłego oddechu pozostawionego na Twoim karku, ocieplającego Twoją szyję, otulającego Twoje wargi tak bardzo spragnione jej pocałunków. Jak bardzo pragniesz nocnych rozmów, dźwięku jej zaspanego głosu, przenikających do Twojego ucha 'Ja Ciebie też' mimo sennych oczu i chrypiącego głosu. Przypomnij sobie jak trzymała cię za rękę, jak jej palce przeplatały się między Twoimi, jak zaciskała Twoją dłoń kiedy szliście razem przez miasto. Przypomnij sobie ile razy przyciągałeś ją do siebie przy kumplach składając na jej wargach namiętne pocałunki, tylko po to by wiedzieli, że należy tylko do Ciebie. Przypomnij sobie ten wieczór kiedy zasnęła przy Tobie, wtulona w klatkę piersiową tuż obok bijącego dla niej serca. Przypomnij sobie jak wiele za nią byś oddał. Nie zapominaj o biciu jej serca, kiedy pojawiałeś się na horyzoncie..
 

 
Nie zmieniaj się dla kogoś. Pracuj nad sobą tylko i wyłącznie dla siebie. To Ty masz popatrzeć w lustro i widzieć tego kim jesteś, a nie marionetkę uszytą z ludzkich upodobań.
 

 
Myślę, że wszystko, co spotykamy na naszej drodze, jest formą nagrody lub kary za to, co uczyniliśmy innym ludziom. Wszystko zawsze wróci, nieważne pod jaką postacią i kiedy. Wszystko.
 

 
Jesteś cwelem, jesteś zerem, jesteś chamem i frajerem. Jesteś nikim, jesteś ciotą i po prostu idiotą. Jesteś fiutem, jesteś szczylem, imbecylem i debilem. Jesteś wstrętny, jesteś nudny, obrzydliwy i paskudny. Intelektem też nie grzeszysz, Twoje ego oczy cieszy. Jesteś podły, jesteś draniem, lecz to tylko moje zdanie. Po tym wszystkim, co zrobiłeś, dojdź do wniosku – jak Ty żyjesz?! Tylu ludzie okłamałeś, sam się również oszukałeś. Jednak przyznać chyba muszę, że uczucia w sobie duszę. I to tylko moja wina, pokochałam skurwysyna.
 

 
Na początku był ból. Ogromny, niewyobrażalny ból. Łzy, popękane serce i mnóstwo smutnych piosenek, królujących na mojej liście najczęściej odtwarzanych.. później złość. Złość na niego, na to jak się zachował i że wszystko zniszczył. Odizolowanie się od świata i wymazywanie z pamięci wszystkiego co dotyczyło i przypominało jego. Teraz? Akceptacja. Poddanie się. I tylko walczę z szybkością bicia mojego serca gdy staje się dostępny..i tylko walczę ze wspomnieniami, których jest zdecydowanie za dużo.
 

 
Czytając stare wiadomości łzy lecą same. Nie jestem w stanie ich zatrzymać. To wszystko boli. Kiedyś bliscy, teraz obcy sobie ludzie.
  • awatar upadły_anioł: Raz jesteś na dnie, a raz na szczycie , właśnie takie jest życie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zdawałoby się, że każda kolejna kłótnia jest czymś w formie przyzwyczajenia. czymś, do czego możesz przywyknąć. Nie jest to prawdą - bo każda następna sprzeczka, boli bardziej od poprzedniej. Każde wypowiedziane w gniewie słowo zadaje sto razy więcej cierpienia, niż tamto, wypowiedziane kilka dni wcześniej. Kłótnia nie jest czymś, do czego możesz się przyzwyczaić, i odpowiednio ustosunkować - kłótnia jest czymś, co zabija Cię od środka, powoli, jak najgorsza trucizna.
 

 
Czasami chciałabym być kimś innym. Czasami chciałabym być wredną suką, dlatego że wtedy nic bym nie czuła. Na niczym by mi nie zależało, do niczego bym się nie przywiązywała, za niczym bym nie tęskniła.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
- Narkotyki, alkohol, choroba? Co jest grane?
- Miłość..
- O kurwa..
 

 
Gdy byłeś, byłam najszczęśliwsza. Potrafiłam się cieszyć do samochodu, do nieznanych ludzi, jak głupia do telefonu. Potrafiłam przekonać wszystkich jaki ten świat jest piękny i nadzwyczajny. Odszedłeś .. moje przekonania od razu zeszły na boczny tor.
 

 
Ten facet mnie wykończy psychicznie, fizycznie, nerwowo i nie wiem jak jeszcze, ale kocham go, jak nikogo innego nigdy na świecie.
 

 
Krótka euforia, długa depresja.
 

 
Może już nie utrzymujemy kontaktu, ale ja wciąż o Tobie myślę..
  • awatar Angelika-angelaa: siemka świetny blog zapraszam do mnie, zaobserwuj mnie ja cie też zaobserwuje:) :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chcę usłyszeć do Ciebie, że to definitywny koniec. Chcę byś wykrzyczał mi w twarz, że przegraliśmy. Czekam, aż stanowczo stwierdzisz, że to od początku miało marne szanse na przetrwanie, a Twoje zaangażowanie było formą zrobienia mi przyjemności. Powiedz tak, może wtedy będzie mi łatwiej.
  • awatar Princess fucking bitch: true..;p inspirujące zdj!;* genialny blogasek , przyjemny będe wchodzic czesciej;) zapraszam do siebie;* pozdrówka!;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dopiero w samotne wieczory uświadamiam sobie,że fajnie by było gdyby ktoś był teraz obok. Ktoś do kogo mogłabym się wtulić i zapomnieć o wszystkim.
 

 
- Boisz się czasem, że go stracisz?
- Za każdym razem, gdy jest poza zasięgiem mojego wzroku..
 

 
Głupie uczucie, gdy wiesz, że Twój związek się rozpada, miłość gaśnie, a Ty nie potrafisz tego zakończyć, bo wiesz, że jesteś tak bardzo przywiązana do niego, że nie będziesz w stanie żyć sama.
 

 
Boli, bo kochasz. Gdyby tak nie było już dawno po kolejnej kłótni, po prostu byś odeszła.
  • awatar Nevermind...: Bardzo podoba mi się twój blog ;D Będę wpadać częściej :) Zapraszam do siebie może też ci się spodoba ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Krzyczę, nie wydając z siebie dźwięku. Wykrzykuję Twoje imię, wołam o pomoc. Czuję, jak pętla zaciska mi się na szyi. Dusi mnie i nie mogę złapać oddechu. Kolejna rana nie przestaje krwawić. I to we mnie milknie, jedyny odważny głos, którym umiem się do Ciebie zwrócić. Zostało tylko echo, wciąż nieme łkanie..
 

 
Potrzebuję kogoś kto bez względu na wszystko, zawsze będzie obok. kto bez pytania przytuli do siebie widząc jak trzęsę się z zimna, weźmie za rękę i zrobi wszystko bym przy nim poczuła się bezpiecznie. kto każdego dnia będzie powodem uniesionych kącików mych ust. kto małym gestem będzie witał każdego poranka, nadając sens dniu. kogoś, dla kogo będę liczyła się ponad wszystko i dla kogo będę najistotniejszym szczegółem w życiu...
 

 
Nagle zdajesz sobie sprawę, że to już koniec. Naprawdę. Nie ma drogi powrotnej, jest Ci żal. Próbujesz sobie przypomnieć kiedy to wszystko się zaczęło, a zaczęło się wcześnie, o wiele za wcześnie. Wtedy zdajesz sobie sprawę, że nic nie zdarza się dwa razy. Już nigdy nie poczujesz się tak samo. Nigdy nie wzniesiesz się trzy metry nad niebo.
  • awatar roksana80: i w takiej nicości trwam już 4 lata...
  • awatar † dream †: Zajebisty wpis po prostu mega . ;-) wbij do mnie jak ci się spodoba dodaj do znajomych itp
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Może i cholernie mnie zranił. Może i każdego dnia kłamał, oszukiwał i zdradzał. Może i jest uzależniony od marihuany. Może i nie ma mi do zaoferowania cudownej przyszłości i wylałam przez niego więcej łez niż jest w stanie zmieścić się w morzach z całego świata, ale kocham go i mimo, iż nie jesteśmy razem - oddam za niego życie, jeśli będzie taka konieczność.
 

 
Jak to nazwać, kiedy chce ci się płakać, a nie możesz? Kiedy roznosi Cię gniew, ale jesteś spokojny? Kiedy smutek rozrywa Ci serce, a mimo to wciąż się uśmiechasz?
 

 
Ból fizyczny to często nic w porównaniu do bólu psychicznego.
 

 
Jeśli ludzie niedojrzali mieliby się pobierać, to trzeba byłoby przygotować dla nich specjalny tekst przysięgi małżeńskiej: Ja, egoista, biorę Ciebie, moja naiwna ofiaro, za żonę i ślubuję Ci, że w dobrej i złej doli będę się troszczył wyłącznie o siebie i że nie opuszczę Ciebie tak długo, jak długo będzie mi z Tobą wygodnie.
 

 
Nie brakuje Ci rozmów ze mną? Nie brakuje Ci wkurzania mnie? Nie brakuje Ci mojego uśmiechu? Nie brakuje Ci mówienia mi każdej głupoty, która wydarzyła się w Twoim życiu? Nie brakuje Ci moich sms'ów na dobranoc? Nie brakuje Ci mnie?
 

 
Przychodzi taki moment , że jesteś w stanie wybaczyć mu wszystko, byleby znów był blisko.
 

 
To trochę chujowo być powodem czyichś łez, nie uważasz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Największą siłą niszczącą relacje pomiędzy dwiema osobami jest brak zaufania.
 

 
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuję Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.
 

 
Zatopić się w Twoich ramionach i zapomnieć o całym świecie...
 

 
Jak myślisz, ile jej potrzeba kieliszków by wyznać mu to co naprawdę czuje? Popatrz na nią. Widzisz jak co 3 sekundy zerka na niego, jednocześnie przygryzając dolną wargę? Spójrz na jej ręce. Trzęsą się niemiłosiernie co? A teraz zobacz co robi jak go mija. Zakłada kosmyk włosów za ucho. Ona jest zakochana na bank. To widać. Przypatrz się jej oczom, takie żywe, rozpalone, takie zakochane. Ciekawe czy zdobędzie się na odwagę, kiedykolwiek.
 

 
Nie mogę Ci opowiedzieć o tym cierpieniu, które przeszłam po jego odejściu. Nie potrafię opisać słowami tej pustki, którą czułam. Łzy chyba nigdy nie były tak słone, ciało tak wygłodzone, a serce tak zmęczone od ciągłego nocnego pękania. Te godziny spędzone na podłodze, te godziny, w których próbowałam pozbierać to wszystko co ze mnie wypadło. Myślę, że to po prostu mój ból, moje przekleństwo. Myślę, że każdy tak ma. Nosi w sobie taką rozpacz, którą nie jest w stanie podzielić się ze światem. Nawet gdyby się chciało, rany na nadgarstkach śmieją się z nas szyderczo i każą wyć z bólu, wić się po ziemi, umierać i rodzić się na nowo, setki razy. Setki razy przeżywać koniec nas samych.